Zemsta Okupacja sowiecka

NASILENIE DZIAŁAŃ w 1944 roku

Sytuacja jesienią 1944r.

  • Sytuacja na froncie w sierpniu 1944r.
  • Plany Armii Krajowej

Sytuacja na froncie w sierpniu 1944r.

Linia frontu na Wiśle w 1944r.

   Od końca lipca 1944r. oddziały Armii Czerwonej rozpoczynają forsowanie Wisły, tworząc ostatecznie na terenie Okręgu Kielce, dwa przyczółki. Do ich likwidacji Niemcy ściągnęli wiele jednostek wojskowych, które nie osiągnęły sukcesu na froncie, ale skutecznie sparaliżowały działalność konspiracyjną na zapleczu.

 

     Pod koniec sierpnia linia frontu ustabilizowała się. Na zdjęciu obok stan na przyczółku warecko-magnuszewskim.

Więcej...

Plany Armii Krajowej

  Jan Zientarski    Zakończenie akcji Zemsta (marsz na pomoc walczącej Warszawie) nie oznaczała w Okręgu Kielce zakończenia walki. Komendant Okręgu płk Jan Zientarski „Mieczysław” (na zdjęciu obok) powrócił do koncepcji akcji Burza, która w okręgu miała kryptonim Deszcz. Nasycenie terenu niemieckimi oddziałami frontowymi wymuszało jednak zmiany wcześniejszych placów. Nie wszystkie oddziały mogły powrócić na swój macierzysty teren, a z drugiej strony Komenda Główna AK liczyła na przeprowadzenie akcji spektakularnej…

Więcej...

Indeks Postaci

2 Dywizja Piechoty Leg.

  • Sztab
  • 2 pp Leg.
  • 3 pp Leg.
  • 4 pp Leg.

7 DP

  • Sztab
  • 27 pp
  • I bat. 27 pp
  • II bat. 27 pp
  • 74 pp
  • I bat. 74 pp
  • II bat. 74 pp

Sztab 7 Dywizji Piechoty

   7 Dywizja Piechoty podczas wykonywania akcji Zemsta była dopiero w trakcie organizacji. Rozkaz o powrocie na teren macierzystego Inspektoratu Częstochowskiego dawał jej szansę na poprawne zorganizowanie struktur. Zadanie to zostało wypełnione z powodzeniem. Bataliony, z powodzeniem, prowadziły walkę do końca października.

 


   Od listopada pozostające w lasach oddziały dywizji były siłą zbrojną która wykonywała polecenia nawet Komendanta Głównego AK.

Więcej...

II bat. 27 pp

Żołnierze z oddziału ppor. Stanisława Bączyńskiego

     Mieli w nogach ponad 200 kilometrów marszu na pomoc walczącej Warszawie. Powrócili w swoje macierzyste lasy koło Złotego Potoku i podjęli dalszą walkę. Kompanie przeszły dwie reorganizacje stąd po latach istnieje wiele znaków zapytania co do działań i obsady stanowisk.


     Jedno jest pewne: część z nich, jak oddział ppor. Stanisława Bączyńskiego „Bas” (żołnierze oddziału na zdjęciu obok), w lesie dotrwała do stycznia 1945r.

Więcej...

74 Pułk Piechoty

Szajna Adam

   

   Dowódcę pułku i sztab jednostki powołano dopiero 29 września 1944r. mimo, że niektóre materiały, podają, że stało się to o wiele wcześniej. Pułk jako zwarta jednostka istniał miesiąc, ale w tym czasie miał dwóch dowódców.Co jednak ważniejsze w trudnym jesiennym okresie z powodzeniem prowadził walki z Niemcami i nie pozwolił się rozbić.

 

Na zdjęciu obok, drugi dowódca pułku major Adam Szajna "Roztoka".

Więcej...

II bat. 74 pp

     Odwołanie akcji Zemsta pozwoliło batalionowi powrócić na teren macierzystego Obwodu Włoszczowa, gdzie kontynuowano mobilizację. Prowadzono także intensywne szkolenie żołnierzy bowiem większość z nich nie miała odpowiedniego doświadczenia bojowego. Ponad miesiąc trwał względny spokój. Dopiero na koniec października stan wyszkolenia żołnierzy został „sprawdzony” w kilkudniowych walkach.

Więcej...

Inne jednostki

  • 25 pp
  • 72 pp
  • Batalion "Skała"
  • Iłżecki Pułk Piechoty

Batalion "Skała"

Batalion

     Samodzielny Batalion Partyzancki „Skała” (jednostka Kedywu Okręgu Kraków) zgodę na wykonanie marszu na pomoc Warszawie otrzymał dopiero 2 września 1944r. Już w następnych dniach batalion znalazł się na terenie Okręgu Kielce i tu przyszło mu stoczyć swoją największą i najbardziej krwawą bitwę.

Na zdjęciu obok żołnierze batalionu podczas marszu na Warszawę.

Więcej...

Misja "FRESTON"

  • Przygotowania misji
  • Zrzut w Bystrzanowicach
  • W okupowanym kraju
  • Za Sowieta

Przygotowania

Członkowie misji

     Koniec roku 1943r. jasno uświadomił wszystkim, że czas wejścia oddziałów Armii Czerwonej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest bliski. Dowództwo Armii Krajowej zdawało sobie także sprawę, że zbliża się okres najcięższych walk z Niemcami i stąd domagało się dodatkowych zrzutów lotniczych
   Jednocześnie rząd polski w Londynie zdawał sobie sprawę, że brak unormowanych stosunków z Moskwą będzie poważną przeszkodą podczas ujawniania się, jako gospodarzy terenu, struktur Polskiego Państwa Podziemnego wobec wkraczających Sowietów.


    Chyba nikt nie zdawał sobie jednak sprawy, że starania o przysłanie do okupowanego kraju misji wojskowej rozpoczęte pod koniec 1943r. zakończą się dopiero w grudniu 1944r.

 


Na zdjęciu obok członkowie misji „Freston”.

Więcej...

Zrzut


Bystrzanowice dwór

     Ponad dwa miesiące członkowie misji oczekiwali na przerzut do okupowanej Polski. Trzykrotnie samoloty lecące z członkami misji powracały do bazy nie dokonując zrzutu. Zadanie udało się wykonać dopiero za czwartym razem. Dziś opowieść o tym zajmuje kilka stron tekstu. Wtedy każda operacja poprzedzona była szeregiem działań w które zaangażowanych było wiele osób.

 


Obok dwór w Bystrzanowicach, miejsce pierwszego odpoczynku misji „Freston” po wylądowaniu w okupowanej Polsce.

Więcej...

W kraju

Oddział partyzancki por. Koteckiego

     Po wieloletnich namowach alianci zdecydowali się wreszcie przysłać do okupowanej Polski swoją misję wojskową. Nieprzypadkowo piszemy „swoją” bowiem misja nie zrobiła nic w celu pomocy Armii Krajowej, a jej przysłanie było przysłowiową „musztardą po obiedzie”. Misja działała w interesie i na użytek Anglików, którzy do samego końca wierzyli w swojego sojusznika z Moskwy.


     Nad bezpieczeństwem, obsługą, transportem misji czuwało dziesiątki Polaków. Jeden z nich zginął w obronie anglików. Nie wiedzieli, że wszystko to w interesie zdradzieckiego Londynu.

 

Na zdjęciu obok oddział por. Józefa Koteckiego „Warta”, który najdłużej ochraniał misję.

Więcej...

Za Sowieta

Pospieszalski Antoni

   Misja SOE okazała się całkowitym fiaskiem. Nie przyniosła Armii Krajowej nic. Całkowite zaufanie jakim Anglicy darzyli Sowietów pchnęło ich dobrowolnie w ręce NKWD. Dalsze losy członków misji wykraczają poza ramy opracowania, ale choćby ze względu na fakt, że do misji został dołączony oficer AK przedstawiamy jej dalsze dzieje.

 


     Publikujemy tu w całości wspomnienia Antoniego Pospieszalskiego, który jako Anthony Currie (na zdjęciu obok) był członkiem misji. Opisuje nie tylko losy misji, ale także swoistą ewolucję poglądów swoich kolegów co do Sowietów.

Więcej...